Uczucia estetyczne cz. 9

Wszystkie niebezpieczeństwa rzeczywiste przebyłby śmiało Makbet; tego tylko nieujętego się boi, z którym wszelki stosunek ludzki stargany. Toż samo Ryszard III więcej ma trwogi przed własnych snów marami, aniżeli przed dziesięcio-tysięczną armią. W ogóle uczuwamy niewypowiedziany strach we śnie, bo wszelka miara pośrednicząca między człowiekiem a utworami snu jest straconą.

Straszliwość z brzydotą połączona stanowi przeraźliwość. Nie wymaga ona nowych wyjaśnień. Chcę tylko przypomnieć, że nasza fantazja Północy ulega chętniej wrażeniom przeraźliwości, podczas gdy pięknem na wskroś przesiąknięty Grek przenosił straszliwość. Porównajmy tylko przeraźliwe nasze wiedźmy z niektórymi straszliwymi postaciami greckimi n. p. z Gorgoną. Jeżeli znajdziemy raz miarę na straszliwość, wnet zmaleje albo wręcz zniknie. Dla tego środkiem przeciwko niej bywa siła przyzwyczajenia, które w nas ostatecznie rodzi zupełny spokój sądu. Żeglarz mierzy potęgę morza i oto – prócz rzadkich wypadków – nie boi go się. Przepaść, która nasz wzrok omraczała w swoich odmętach śmierć gotując – nie zabiła nas. Poczynamy więc mierzyć stosunek naszej siły do niej. Może wyda się jeszcze straszliwą, a może już tylko ogromną albo wielką. W uczuciu bezpieczeństwa możemy jej urągać.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zaciekawi:

    kancelaria adwokacka warszawa
    kancelaria prawna olesno
    kancelaria radcy prawnego Tarnów
    kapcie profilaktyczne dla dzieci
    kapsułkowanie
    karboksyterapia centrum
    karcher luboń
    kardiolodzy Warszawa
    kardiolog kielce
    kardiolog poznań