Tragiczność cz. 9

Wszelka pospolitość wykluczona jest sama przez się z zakresu tragiczności. Jeżeli wzniosłość ginie w zwyczajny sposób – jeżeli umiera człowiek w sędziwym wieku, runie budowa przegryziona zebem czasu –jest to kolej rzeczy zupełnie prawidłowa, chociaż boleśna, w pewnych zaś tylko razach bywa tragiczną.

Tej walce z zewnątrz wszczętej, przeciwstawiamy inną, która się rozpłomienia we wnętrzu i rozprzęga je. I tu jednak zależy tak wiele od zapatrywania, jaki wpływ przyznać należy wrodzonej skłonności do rozkładu, winie moralnej itd., że trudy dokładnego określenia tego rodzaju wszystkimi jego wyjątkami, premisami, ograniczeniami, za daleko by nas zawiodły. Mogę tu zaliczyć np. chorobę, która z wewnątrz niweczy w przerażający sposób piękno i wzniosłość, ale z nie mniejszym prawem mógłbym ją uważać za zrządzenie losu. Nadmiar jednostronnej namiętności, która porywa szlachetną ofiarę, mąci równowagę i sprowadza upadek, dalej właściwa zbrodnicza wina itd. należą tutaj. W ogóle panuje tu zasada: Człowiek jest sprawcą własnego losu. Koryolan pada ofiarą własnej namiętności, niepohamowanej dumy, która go wiedzie do występku i w końcu wikła w tragiczny konflikt, któremu ulega. Makbet, Wallenstein, Karol Moor (Franciszek jest chyba obrzydliwym łotrem a śmierć jego wcale nie tragiczną; i owszem czujemy zadowolenie z jego losu i sprawiedliwej nagrody, jaką odbiera) Faust, Ajax itd. są postaciami tragicznymi w tym rodzaju.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zaciekawi:

    Markowe gadżety reklamowe
    masaż białołęka
    masaż klasyczny rybnik
    Masaż leczniczy Warszawa
    masaż Pruszków
    maseczka na wągry
    maseczka węglowa
    maseczki oczyszczające
    maska antysmogowa kraków
    masło klarowane