Tragiczność cz. 7

Przypadek, doniosły ten czynnik życia jako ślepo działająca potęga, jest nie przydatną do wywołania tragiczności w sztuce. Brak miary w nim razi nas, przygniata i wydaje się brzydkim. Wówczas tylko, gdy odkryjemy na dnie jego głębszy związek albo wyższe zrządzenie  w pierwszym razie przestaje być naturalnie przypadkiem – może stać się czynnikiem tragiczności.

Jeżeli człowieka zabije upadająca kolumna, może to być prostym przypadkiem; jeżeli jednak na mordercę upadnie posąg zamordowanej przezeń ofiary, nie widzimy tu nadal ślepego przypadku, lecz staramy się dostrzec wyższego zrządzenia. To samo wobec wstrząśnień natury, kiedy religijne pojęcie dopatruje w nich wpływu Bóstwa.

Pyrrhtis podczas napadu na jakieś miasto ginie od cegły rzuconej ręką kobiety, Ryszard Lwieserce od strzały; dla żołnierzy nie ma w tym nic nadzwyczajnego; przypadek to albo zręczność, że trafiły ich kamień i strzała. Uczucie estetyczne pragnące wszelki wypadek doniosły ustroić w szatę tragiczności, odszukuje zaraz głębszego związku i rodzi podanie. Tam więc Pyrrhusa zabija matka, której syna prześladował; tu mordercą jest giermek, bo mu Ryszard krewnych potracił.

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zaciekawi:

    lustra drogowe
    ładunki transportów
    ławka ogrodowa
    ławki drewniane
    Ławki miejskie
    ławy rozkładane
    łopatki do lodów
    łóżka piętrowe
    łóżko piętrowe
    łupek elewacyjny