Tragiczność cz. 3

W drugim razie mamy do czynienia z winą wewnętrzną. Harmonia, cnota itd. ulegają wewnętrznemu rozkładowi, walczą same ze sobą; wina w zwykłem znaczeniu., przecenienie się, nadmiar woli lub słabość, namiętność, bezwzględność itd.. niweczą pierwotną harmonię; wtedy odsłaniają się nagości, budzą wrogowie, wzrok mąci, siła wątleje, wina krępuje i zabija ofiarę. Nie mogąc pokonać przeciwnika, którego wywołała swą winą, upada.

W trzecim razie łączą się potęgi zewnętrzne i wewnętrzne: przeznaczenie i wina.

Nie potrzebujemy długo rozwodzić się, jak wiele zależy od człowieka, w miarę tego, na jakim stopniu rozwoju cywilizacyjno-religijnego stoi, pojęcie, co jest winą i przeznaczeniem? Pospolite, nie śledzące głębiej wewnętrznych związków umysły, widzą przeznaczenie, zewnętrzną przyczynę albo zwyczajny przypadek tam, gdzie bystrzejsi myśliciele odnajdują wiążące nici, których starganie zwabiło pocisk losu tak, że przyczyna upadku wyzwaną została własnowolnie przez cierpiącą ofiarą nieskończonej liczbie wypadków stoi ludzkość wobec wielkiego ruchu świata bez żadnego poznania i zwie to przeznaczeniem albo przypadkiem, co było koniecznością według prawa przyczyny i skutku.