Tragiczność cz. 16

W pierwszej chwili żadne rozdwojenie tragiczne nie budzi pociechy, ale zasmuca 1 wzrusza. Zawsze jednak z widoku jego wyróść może uczucie podniosłe, harmonijne, piękne. W sztuce jest to koniecznym.

Rozwiązanie harmonijne zależy ściśle od miary uprawnienia, jaką przyznajemy walczącym potęgom. Najłatwiej zdobywa się tam, gdzie konflikt pov5staje z winy lub jednostronności i sprowadza pokutę. Jest to naówczas pokonywanie samego siebie, stopniowe oczyszczanie się ginącego bohatera, podobne do owej burzy, co w dniu posępnym wybucha, ażeby niszcząc i trwożąc, wyjaśniła widnokrąg. Tak samo tragiczność, rodząca się z charakteru i szalejąca burzą namiętności, oczyszcza duszę współczującą, która na nią patrzy. W ogóle jest ona| zawsze wgłębianiem się w tajemnice duchowego bytu i wznosząc się po nad granice estetyki, prowadzi nas w sferę życia, gdzie piękno, dobro i prawda działają nierozdzielne. Tragiczność wyższego nastroju ma wyższe cele; w zniszczeniu leżą zarody nowego, szerszego życia, które ma tryumfalnie zakwitnąć na ruinach. Nie powinna zostawiać nas nigdy w ponurem wstrząśnieniu i grozie.