Tragiczność cz. 10

W najtragiczniejszych właśnie wypadkach, gdzie o harmonii nigdy już mowy być me może, wydaje się bolesny, tragiczny koniec rodzajem zbawienia i błogiego wypoczynku. Po burzy, która zatrzęsła i zgruchotała wszystko, następuje cisza. Na grobach wschodzi życie.

Gdzie nadmiar siły znalazłszy pole do wyniesienia się, wyzwie przeciwko sobie zbiorowy opór pokrzywdzonych interesów, tam w jego upadku leży pewna niwelacja. Nadmiar zostaje zniżonym do właściwej miary i powraca harmonia. Prawo jednostki np. sięga do pewnej miary; poza nią staje się bezprawiem. Jeżeli wielki człowiek pragnie dopełnić wielkich dzieł, musi koniecznie uwikłać się w kole potęg tragicznych. Nie może on zważać na wszystko co słabe, na pół uprawnione i prawowite; jeżeli chce wykonać, co uważa za dobre, musi postępować energicznie, częstokroć bezwzględnie. Podejmuje on dzieło, o którym wie, że wymagać będzie ofiar mnogich i wielkich. Doskonałym nie jest ani on, ani cel jego. Tak stąpa po wąskiej linie wyciągniętej nad dwoma przepaściami zbrodni. Słuchając przekonania, poświęcając osobę, a jedynie dobro sprawy mając na oku, powinien on zdążać ku celowi; jeżeli zaś z pobudek osobistych, z egoizmu, bez przekonania, ima się niebezpiecznego przedsięwzięcia, na tedy jest zbrodniarzem. (Stąd różne sądy o tylu wielkich ludziach i czynach w historii).

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zaciekawi:

    maszyna do lodów gałkowych
    maszyny do lodów tradycyjnych
    maszyny sprzątające do posadzek
    maszyny vendingowe
    maszyny wielofunkcyjne
    materiał siewny kukurydzy
    materiały do budowy oczek
    materiały plastyczne
    mąka owsiana bezglutenowa
    meble do ogrodu z technorattanu