Światło cz. 15

Usiłowano wielekroć prawa harmonii barw ułożyć tak systematycznie, jak prawa harmonii muzyki. Szczególniej uczynił to Unger. Ciekawych jego wywodów nie mogę tu powtórzyć. Dosyć, że na podstawie odmierzonego drgania barw i tonów uczynił następujące zestawienie: Karminowa równa się C, Cynobrowa = Cis, ceglasta = D, pomarańczowa = Dis, żółta = E, żółtozielona = F, niebiesko-zielona = Fis, niebieska = G, indigo = Gis, fioletowa = A, liliowa = B, purpurowa = H. Układa je następnie według praw muzycznych i otrzymuje barwy moll i dur, tercy itd.

Dokładne wynalezienie prawidłowości w układzie barw, jest pytaniem, które przyszłość rozwiąże.

Za mało obeznany z muzyką, nie mogę sądzić teorii Ungera. Jedno tylko zauważę. Drganie jest źródłem zarówno barw, jak tonów, ale zestawiać razem rzeczy tak nieskończenie różne, wydaje mi się zbyt śmiałem. Niektóre prawa zasadnicze są – przypuszczam – te same, ale żeby zjawiska światła i dźwięku były sobie zupełnie równoległymi, o tern należy wątpić. Brucke potępia na innym miejscu wszelką teorię polegającą na porównaniu z muzyką i układającą harmonię barw analogicznie z harmonią tonów. Nie daje on żadnego ogólnego prawidła układu barw i zestawia tylko szereg połączeń podobających się zwyczajnie.