Ruch cz. 2

Linię uważać możemy za wyraz ruchu. Punkt jest martwym. Jeżeli go ruszymy z miejsca, powstaje linia, która wyobraża swym ruchem życie i sprawia miłe wrażenie. Mogę śledzić bieg linii i zapomnieć o jej nieruchomości. Przy tym linia wypełnia już wiele warunków wyższego piękna. Może ona wyrazić jedność i rozmaitość, zmianę i rytmiczność, wolność i porządek, a to wszystko w sposób ściśle charakterystyczny. Prosta sprawia upodobanie, gdy jest prawdziwie prostą. Jeżeli zbyt jednostajna, nuży; za to linia złamana przedstawia najbogatszą rozmaitość, posuniętą do samowoli. Powracająca w siebie linia kołowa wyobraża zmienność opanowaną najsurowszą jednostajnością, przyjemną, ale rodzącą uczucie przymusu. Bywa więc dziełem twórczości skrępowanej. Zygzak świadczy 0 największej dowolności. Jego mętny zagmatwany bezład jest brzydkim. Porównajmy tylko bazgraninę dziecka z prawidłowe wykonaną figurą za pomocą lineału i cyrkla. Na linii wreszcie da się okazać regularność, symetrię, proporcję, rytmiczność, przez wzmocnienie położony nacisk, większą lub mniejszą wolność itd. Na tym polega piękność arabesków, kaligrafia itd.