Różnice płci cz. 6

Ujmuje wprawdzie zarost wydatności rysom, osłaniając dolną część twarzy; delikatne poruszenia ust i lica przechodzą wtedy nie postrzeżone, broda ukrywa je zupełnie; mimo to jednak odpowiada on istocie męskości, czyniąc mężczyznę zjawiskiem wspanialszym i straszliwszym. Piękny zarost cechuje się okrągłością linii, bujną rozmaitością oków (broda olimpijskiego Jowisza). Zresztą jest on tak dobrem i uprawnionym okoleniem twarzy, jak bujne, na barki spływające kędziory okoleniem głowy. Jak włosy swoją barwą, obfitością, ułożeniem i lekkim ruchem podnoszą estetyczne znaczenie twarzy, tak samo zarost brody osłaniając usta, narzędzia pokarmu i żucia, występujące u mężczyzny mniej, niż u kobiety, przenosi punkt ciężkości na górną część głowy, kędy myśl odbija się na czole a życie całej duszy zwierciedli we wzroku. Przy tym odgranicza on ściślej głowę od ciała, która wobec krótkości męskiej szyi zakłęsłaby nazbyt w piersi. Osoby nie niżące zarostu na brodzie starają się brak jego zastąpić wynalazkami mody; stąd białe kołnierze, kolorowe chustki, jaskrawe wyłogi itd. Najprostszą zasadą jest nie przytłumiać natury, ale ją upiększać. Stosując zaś do przedmiotu, o którym mowa, brzmi ona tak: zarostu nie niszczyć, lecz nim kierować. Żądanie, ażeby człowiek dał uróść wszystkiemu w takiej mierze, jak chce natura, byłoby nierozsądnym. Jak długo zarost nie dosyć się rozwinął, i przeto jest niepięknym, składniej go usunąć; gdy raz się rozwinie, powinien rość już!