Roślinność cz. 5

Barwa i woń stanowią zewnętrzny wyraz istoty roślinnej. Ze światem tonów niema roślina związku; sama jest cichą, a tylko w czasie burzy piersiami wiatru jęczy, wzdycha, szumi, wyje!

Ruch falujący gałązek sprawia wówczas wrażenie estetyczne kolejnym wznoszeniem się i opadaniem.

Siła brzmienia tkwi jednak utajona w roślinie. Przypomnijmy tylko przedziwne tony, jakie sztuka ludzka zeń wywołuje np. flet, organy itd.

Mniejsze rośliny podobają się głównie nadobnością kształtu, barwą i wonią. Większe mogą być wzniosłemu Wysokość, rozgałęzienie, siła w ogóle czynią olbrzymie drzewo odrębnym światem zamkniętym w sobie. Tysiące gałęzi i gałązek wije się zewsząd, miliony listków roztacza sklepienie nad nim. Jeżeli przy tym gałęzie ujęte są w silne i piękne grupy, a wszystko związane społem jednością pnia, wytwarza się wspaniały obraz estetyczny, nabierający z brzękiem pszczół, śpiewem ptaków, szumem wiatru itd. większego jeszcze ożywienia.

Barwa roślin bywa najrozmaitszą; liście są prawie zawsze zielone. Na wiosnę zieleń jest świeżą, jasną,’ w jesieni staje się brunatną, czasem żółtawą, czerwoną. Barwy brunatna i czerwona są zbliżone do ziemnej, żółta zaś nie bywa nigdy czystą i nie orzeźwia. Przepych barw u niektórych kwiatów, powszechnie jest znanym. Mieści on wszystkie odcienia aż do najczystszej bieli. Najpiękniejsze; przyjemną tchnące wonią, najstrojniej rozwinięte kwiaty, znajdujemy u roślin najdrobniejszych.