Piękno cz. 22

Jak to prawo uwydatnia się w lwie i innych zwierzętach, zobaczymy.

Równowaga ta wątleje częstokroć w częściach ustroju zwierzęcego, które mają wrodzoną dążność ruchu naprzód. Wtedy część przednia przeważa. Często i ,w tym jednak razie natura dopomaga estetycznej równowadze. Tak np. u ptaków ogon oddaje tę przysługę. Równoważy on ukośnie podane naprzód ciało. Jeżeli za długi, czyni ustrój rozwlekłym; jeżeli za mały, sprawia najczęściej widok ucieszny. Wspaniale, w profilu prawie symetrycznie, roztacza się ogon koguta, jako estetyczna przeciwwaga. Podobnie wiewiórka, która siedząc wydaje się piękną ze swym krzaczastym ogonkiem, w biegu wskutek zbytecznej tegoż długości, jest śmieszną.

W architekturze prawo równo- i przeciwwagi daje sie łatwo dostrzec. Zauważmy stosunek budowy środkowej do skrzydeł. Jeżeli tamta swą wielkością i ważnością (ozdoby, itd.) nie zrównoważy skrzydeł, budowa runie, albo nie sprawi estetycznie przyjemnego wrażenia. To samo w profilu. Pomyślmy gotycki kościół. Składa on się z wieży i podłużnego budynku. Wieża ma tu równoważyć resztę budowy; jeżeli jest za małą, nie sprawi widoku wzniosłego; jeżeli nazbyt przeważa resztę, budowie braknie tułowiu, rozpostarcia w przestrzeni. Budynek wydaje się jakoby ulotniony w powietrze.

W rzeźbie równowaga jawi się tern silniej; tu bowiem chodzi głównie o człowieka. Popatrzmy na grupę Laokoona. Pociągnijmy pomiędzy oczami Laokoona prostopadłą, a otrzymamy dwie części nierówne. Ale część mniejsza – gdzie syn umierający – równoważy zupełnie większą. Tak samo w malarstwie. Pomijając rysunek, który w obrazie równe ma znaczenie, co w rzeźbie, równoważą tu się nawzajem cień, światło i barwy. W muzyce to widoczne. Nie inny ma początek odmierzanie stopy w poezji. Ale o tym wszystkim na właściwym miejscu.