Piękno cz. 21

Jeszcze łatwiej można je udowodnić na pięknem ciele. U ściśle symetrycznych przypuszcza się równowaga sama przez się. Ale zauważmy niesymetryczny profil ludzkiego ciała. Wszystko tu polega na przeciwwadze. Przednia część głowy o rysach ostrych równoważy tylną z jej przystrojem włosiennym. Jeżeli część tylna czaszki jest nikłą, wydaje się, jakoby twarz pochłonąć chciała resztę głowy. W ogóle odbija twarz od reszty jędrną kościstością swego ustroju. Tak samo równoważą się stałe  linie piersi i ramion, miękki żołądek z wklęsłością grzbietową, ramiona z twardymi plecami, te znowu z niższymi, miękkimi częściami ciała itd. Każda przewaga ku jednej stronie sprawia wrażenie przykre np. u Hottentotów.

Inną przeciwwagę znajdujemy w prawie Zeisinga. Jędrna, znacząca górna część ciała równoważy dolną; z nierówności powstaje równość.

Jeszcze kilka przykładów ze świata zwierzęcego.

Zauważmy np. szlachetnego konia. Z przodu ma w układzie symetrię; boki muszą się równoważyć, albo koń nie piękny. Połowi on się w miejscu dzielącym grzbiet od kłęba. Pociągnąwszy tędy prostopadłą, musi się uwidocznić, że część przednia – głowa, szyja, pierś, plecy, przednie nogi – równoważy tylną. Przy tym zupełnie inną ma naturalnie wagę ostra, koścista głowa, żywe, wydatne oko, aniżeli głowa mięsista a oko senne i obojętne. Toż samo twarde, zbite plecy. Jeżeli przeważa tułów, koń wydaje się niskim, niezgrabnym; jeżeli utrzymaną jest równowaga w ten sposób, że szlachetniejsze członki występują naprzód, powstaje piękność. Ważność może nawet przeważać – jest to przejście do wzniosłości – lecz tylko w pewnych granicach. Nadmiar jest nienaturalnym, brzydkim – rodzi karykaturę.